Przymierzam się do zrobienia zakupów pozwalających na ukończenie roboty i jazdę na Vespie. Zakupy w większości będą zrobione na Skuter Center, ale kilka gadżetów znalazłem na allegro. Poniżej planowany kosztorys, z uwzględnieniem blacharki.
Ceny w euro dotyczą zakupów w SC, reszta to allegro albo lokalne sklepy.
wtorek, 18 stycznia 2011
Szpachlowanie
Okrutna zima na świecie. Czyli dobry czas na grzebanie w warsztacie. Prace związane z blacharką bardzo powoli (z naciskiem na bardzo) zmierzają do szczęśliwego finału. Buda jest już gotowa do malowania. Walczę jeszcze z boczkami i błotnikiem, jest na nie położony podkład, który niesamowicie trudno usunąć. Napieram szczotką drucianą, papierem ściernym, szlifierkami.. końca nie widać. Dzisiaj spróbuję jakiejś agresywnej chemii.
Poniżej kilka zdjęć z etapów nakładanie szpachli. Niebawem zamieszczę efekt finalny. Z którego jestem bardzo dumny :)
Poniżej kilka zdjęć z etapów nakładanie szpachli. Niebawem zamieszczę efekt finalny. Z którego jestem bardzo dumny :)
| Tak wygląda wspawany element po obróbce. Teraz jeszcze kilo szpachli :) |
| W końcu jest dowód, że osobiście brudzę sobie rączki :) |
wtorek, 30 listopada 2010
Ogólnie krzywdę jej robię...
No nie że nic nie robię... tempo spadło, ale pogoda taka, że ogólnie żyć się nie chce, a co dopiero dłubać. No ale powoli prace posuwają się do przodu.
Przegnite kawałki blachy są wycięte, wspawane są nowe. Nierówności wyszlifowane w większości.
Na zdjęciach widać, że tylko Łukasz pracuje - dementuję od razu :) Po prostu ktoś musi uwieczniać te wiekopomne chwile...
Przegnite kawałki blachy są wycięte, wspawane są nowe. Nierówności wyszlifowane w większości.
Na zdjęciach widać, że tylko Łukasz pracuje - dementuję od razu :) Po prostu ktoś musi uwieczniać te wiekopomne chwile...
| Brute force |
| a może poprawi się aerodynamika? |
| tym to zasłonimy |
| się spawa. |
BHP !!!
piątek, 5 listopada 2010
Piaskowanie!
Praca wre! Pomalutku do przodu. Buda została wypiaskowana. Stara farba zeszła bez większych problemów, ukazało się jednakże niestety pod warstwą szpachli trochę niemiłych niespodzianek - czeka mnie więc spawanie.
Ciekawa rzecz z boczkami - tu piaskarka wymiękła. Farba za Chiny ludowe nie chce z nich zejść, a zejść musi, bo wyłazi spod niej korozja.
Ciekawa rzecz z boczkami - tu piaskarka wymiękła. Farba za Chiny ludowe nie chce z nich zejść, a zejść musi, bo wyłazi spod niej korozja.
| Sandman at work |
| Jeszcze ciepła |
| A to niespodzianki sprytnie schowane pod szpachlą |
| A tu buda wypiaskowana i z położonym podkładem |
| No i reszta też się załapała |
wtorek, 26 października 2010
Rozbiórka do gołej blachy
No i pierwszy, chyba najłatwiejszy, etap remontu za mną. Vespa została rozebrana do ostatniej śrubeczki. No, trochę przesadzam, bo silnik jest jeszcze w komplecie, ale i na niego przyjdzie pora. Zajęło to nam około trzy godziny. Składanie chyba zajmie nieco więcej... teraz można było się nie przejmować lakierem, potem to będzie jak zadra na żywym sercu:)
| Leży nieświadoma, co jej zaraz zrobię |
| silniczek, bach, na bok |
| Połowa roboty za nami |
| A na Vespie (na razie) jeżdżę tak... |
| A oto efekt niedzielnej pracy - Vespa goła jak święty turecki |
sobota, 2 października 2010
Pierwsze odpalenie
Niżej kilka zdjęć, ku pamięci, jak to poskręcaliśmy żeby hulało.
Ready to go.
Fajka okazała się niepotrzebna
Run babe, run!
Zdjęcie miało ukazać kłęby spalin... chyba wyszło średnio
A tu efekty twórczej interpretacji schematów elektrycznych.
czwartek, 30 września 2010
Zdjęcia
Tak oto wygląda moja vespa. Nie są to nawet moje zdjęcia, lecz sprzedawcy. Moja pierwsza sesja odbędzie się w sobotę, kiedy planujemy z Łukaszem pierwsze, próbne odpalenie silnika.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

